Jak zrobić tapenadę z czarnych oliwek?

Tapenadę z czarnych oliwek jadłam kilkukrotnie w restauracjach w ramach przystawki. Później jednak na długo o niej zapomniałam, by przypomnieć sobie w tym miesiącu. 

Z powodu nietolerancji pokarmowych na miesiąc wykluczyłam z diety nabiał. Jest to dla mnie duży problem, bo jak się okazało mogę jeść nabiał na wszystkie posiłki w ciągu dnia. Na śniadanie jogurt lub kanapka z serkiem, na obiad pizza lub lasagne'a, a na kolację bruschetta z mozarellą.


Eliminacja nabiału zmusiła mnie do główkowania czym mogę np. posmarować kanapki skoro nie mogę użyć serka do smarowania. Tak oto przypomniałam sobie o tapenadzie. Co ciekawe jestem osobą, która nie lubi oliwek, ale jak się okazuje po zmiksowaniu i doprawieniu są genialne. 

W internecie jest wiele przepisów na tapenadę, ja na podstawie kilku stworzyłam własny, który jest wypadkową moich upodobań kulinarnych oraz tego co udało mi się kupić w sklepie. 

Do przygotowania tapenady potrzebujemy:

  • 1 szklankę czarnych oliwek bez pestek
  • 2 łyżeczki kaparów
  • 1 ząbek czosnku
  • 3-5 łyżek oliwy
  • 0,5 łyżeczki octu balsamicznego
  • 2 filety anchois (ja początkowo nie mogłam ich dostać w małych sklepach i bez nich też można wykonać tapenadę, tylko dodać odrobinę soli)
  • pieprz do smaku
Oliwki odsączamy. Wszystkie składniki umieszczamy w blenderze, miksujemy i gotowe :D

Tapenada idealnie sprawdzi się na grzankach, jednak gdy nie mamy czasu na ich zrobienie na zwykłej kromce chleba też dobrze smakuje.


Wiele przepisów zawiera kolendrę, pietruszkę lub chili, ja jednak uważam je za niejadalne, więc oczywiście w mojej tapenadzie ich nie ma, ale jeśli lubicie można śmiało dorzucić.