Usługi fryzjerskie też można reklamować


Gdy idziemy do fryzjera oczekujemy, że po wyjściu z salonu będziemy wyglądać lepiej niż przed wizytą. Najczęściej tak właśnie się dzieje. Wszystko jest super do momentu gdy nie umyjemy głowy w domu. Wtedy czasami lubią dziać się różne rzeczy, albo fryzura się nie układa, albo kolor nagle przybrał dziwny odcień. W takich sytuacjach warto pamiętać, że usługi fryzjerskie również można reklamować. 


Tego odkrycia nie dokonałam sama, kilka lat temu usłyszałam, że znajoma była niezadowolona z koloryzacji i poszła do fryzjera z reklamacją. Bardzo mnie to zdziwiło. Niestety chwilę później sama byłam zmuszona reklamować fatalne strzyżenie. Miałam wtedy boba i fryzjerka wymyśliła, aby wygolić mi włosy z tyłu głowy i przykryć je tymi z góry. Miało to zapewnić super ułożenie. Jednak, gdy umyłam głowę i sama wymodelowałam fryzurę okazało się, że z tyłu są prześwity i wyglądam jakby mnie obcinał niewidomy.

Zadzwoniłam do salonu, opowiedziałam o moim problemie. Przyjęto mnie jeszcze tego samego dnia. Na moje życzenie poprawek dokonała inna fryzjerka. Udało się, choć nie było łatwo, bo włosy miałam już wyjątkowo krótkie, a dokleić się nic nie da. Zapewniono mnie również, że jeżeli po kolejnym myciu będę nadal niezadowolona to mogę się zgłosić po zwrot pieniędzy.

Minęło kilka lat, zmieniłam fryzjera, zapuściłam włosy i wszystko było super, aż do ostatniej wizyty. Średnio co półtora miesiąca farbuję włosy, aby ukryć siwiznę. Niestety po ostatniej koloryzacji, gdy umyłam włosy w domu okazało się, że wszystkie siwe odrosty są widoczne. Nie wiem czy to wina farby czy sposobu jej aplikacji, jednak efekt był nie do zaakceptowania. Ponieważ używam szamponu do farbowanych włosów oraz nie zmieniałam w tym czasie żadnych kosmetyków do pielęgnacji włosów to nie miałam sobie nic do zarzucenia, że to z mojej winy farba zeszła. Dlatego również postanowiłam reklamować tę usługę. Bez większych problemów umówiłam się na wizytę i koloryzacja została poprawiona. Jedyny minus jest taki, że musiałam spędzić u fryzjera kolejne 1,5 godziny.

Dlatego jeśli jesteście niezadowolone z usług fryzjerskich to warto je reklamować, a nie chodzić w czapce i czekać aż włosy odrosną. Zwłaszcza, że często nie są to tanie przyjemności.