Dekoracja stołu, czyli najważniejszy jest dobry pomysł


Aby przygotować dekoracje na jakąś imprezę tematyczną, którą organizujemy wcale nie jest potrzebny worek pieniędzy. Zdecydowanie bardziej przydatny jest dobry pomysł. Ale co tu zrobić gdy w głowie pustka, a chcielibyśmy miło zaskoczyć naszych gości?


Niech żyje internet. To w dzisiejszych czasach chyba najlepsze miejsce do szukania inspiracji. Jest szybko, tanio i mamy nieograniczone zasoby. Mój plan obejmował przygotowanie imprezy/wystroju o lekkim zabarwieniu amerykańskim. Jednak w ten sam sposób można przygotować każde inne przyjęcie tematyczne, np. na zbliżający się Halloween.

Początkowo w poszukiwaniu inspiracji zaczęłam przeglądać Google grafikę. Po dłuższej chwili przyszło jednak olśnienie i postanowiłam pierwszy raz w życiu skorzystać z Pinterest'a. Znalazłam tam dokładnie te same zdjęcia co w Google oraz wiele innych, ponadto mogłam je łatwo zebrać w jedną całość tworząc tablicę tematyczną, bez konieczności zapisywania miliona zdjęć na dysku lub kopiowania wielu adresów różnych storn. Wcześniej nie bardzo wiedziałam do czego służy ten wynalazek jakim jest Pinterest, teraz już wiem że jest idealny gdy musimy coś wymyślić i szukamy inspiracji.

Tak wygląda moja pierwsza tablica na Pintereście. Jej stworzenie zajęło mi parę minut i było bardzo przyjemne. Dekoracje na zdjęciach są tak ładne, że najchętniej przygarnęłabym wszystkie. Jednak ograniczony czas, siły i środki pozwoliły mi tylko na wykorzystanie niektórych z nich. Niemniej jednak jestem dumna, że wykorzystując rzeczy, które mam w domu udało mi się zaskoczyć moich gości. 

Teraz pokażę Wam co znalazło się na moim stole. Na początek na przekąskę goście dostali owocowe szaszłyki, w kolorach Amerykańskiej flagi. Drobny problem sprawił banan, który wymagał obfitego skropienia cytryną, aby nie zbrązowiał. Ponadto robiąc te szaszłyki wbiłam sobie jedną drzazgę, więc należy uważać z patyczkami.


W przerwach między daniami goście mogli częstować się iście amerykańskim wynalazkiem jakim jest popcorn. Początkowo miał być to raczej dowcip, ale okazało się, że po słodkim deserze wszyscy chętnie sięgnęli po coś słonego na złamanie smaku. Miałam jeszcze pomysł, aby podać hamburgery i frytki, ale bałam się, że będzie to już przesada.


Gwoździem programu było moje ulubione ciasto marchewkowe. W moich zbiorach dekoracji cukierniczych znalazłam gwiazdki, więc nie mogłam ich nie użyć. Reszta menu w formie zimnej płyty była raczej standardowa i nudna, więc nie będę jej tu szczegółowo opisywać. Natomiast w prawie wszystkie dania powbijałam własnoręcznie zrobione Amerykańskie flagi. Pół nocy je kleiłam, ale myślę, że było warto.

Aby kolorystyka dekoracji była Amerykańska postawiłam na biały obrus oraz granatowe i czerwone serwetki. Na szczęście miałam takie kolory w domu, niech żyją zapasy. Bardzo chciałam pokój udekorować balonami z helem w kolorze czerwonym, białym i granatowym. Pojawił się nawet promyk nadziei na realizację tego planu, ponieważ tego dnia był u mnie w parafii odpust, niestety przeżyłam duże rozczarowanie, gdy zobaczyłam, że w ofercie są tylko traktory i serduszka. Dlatego zamiast balonów na stole pojawiły się białe kwiaty w niebieskich wazonach. Wazony na co dzień stanowią dekorację mojego pokoju, który jest niebieski.


Spory problem natomiast miałam z tym w czym podać napoje, ponieważ posiadam zielone kubki. Wybawieniem jednak okazała się granatowa wstążka, którą obwiązałam zwykłe szklanki oraz przezroczysty dzbanek. Kropką nad "i" jeśli chodzi o dekoracje był zawieszony na sznurku napis POŻEGNANIE wydrukowany na kolorowych kartkach, które znalazłam w czeluściach moich papierniczych zbiorów. 


Mam nadzieję, że moi goście na długo zapamiętają to przyjęcie i mile spędzony czas. Wam natomiast życzę wielu wspaniałych inspiracji.