pękające pięty, jak sobie z nimi radzić?


Gdy patrzyłam rok temu na stopy różnych kobiet i widziałam u nich popękane pięty myślałam sobie "oby moje stopy nigdy tak nie wyglądały". No i mówisz masz... gdy w 2014 roku przyszła wiosna z przerażeniem stwierdziłam, że moje pięty zaczynają pękać.


Nie była to jednak wina braku pielęgnacji lub odkrytych butów (sezon jeszcze się nie zaczął). Prawdopodobnie był to efekt braku witamin, w szczególności niedobór witaminy A. Dlatego też oprócz wzmożonej pielęgnacji wzbogaciłam moją dietę o suplementy multiwitaminowe.

Absolutnie Was do takich suplementów nie namawiam, wiem, że mają zwolenników i przeciwników, wiem, że sztuczne witaminy gorzej się wchłaniają i wiem, że same suplementy mogą być szkodliwe. Jednak jak to się mówi tonący brzytwy się chwyta. A ponieważ na co dzień prowadzę niezbyt zdrowy i bardzo stresujący tryb życia to sięgnęłam po suplementy, aby efekty były jak najszybciej.

Dodatkowo rozpoczęłam poszukiwania lepszego kremu do stóp, bo wszystko czego do tej pory używałam było niewystarczające. Będąc w Auchan po jedzenie wpadł mi w ręce krem do stóp z pękającą skórą pięt marki Kolastyna. Nigdy wcześniej go nie używałam, ani nawet o nim nie słyszałam, ale ponieważ kosztował niecałe 7 zł postanowiłam spróbować.


Okazało się, że jest to najlepszy krem do stóp jakiego kiedykolwiek używałam. Ma delikatny prawie niewyczuwalny zapach, dobrze się wchłania. Gdy użyjemy go wieczorem rano stopy nie ślizgają się w butach (a po wielu kremach school niestety tak się działo). Szybko i zauważalnie poprawia stan skóry na stopach. Jest również bardzo wydajny, stosowałam go prawie codziennie od kwietnia i dopiero teraz się kończy.

Także stosując ten krem, regularne ścieranie skóry i  suplementy z witaminami udało mi się w 2-3 tygodnie całkowicie pozbyć problemu pękających pięt. Natomiast nie zaprzestałam tych wszystkich rytuałów, aby problem nie powrócił, a już niedługo muszę udać się do sklepu po kolejne opakowanie kremu z Kolastyny.