Essie grow stronger, czyli poszukiwania odżywki idealnej


Słabe i łamliwe paznokcie to zmora dla kobiety. Kilkukrotnie wspominałam już na blogu, że niestety ten problem mnie dotyczy, moje paznokcie rozdwajają się od zawsze. Testowałam już wiele odżywek m.in. odżywkę z Sally Hansen oraz odżywkę z Eveline, ale generalnie boję się jej używać. Ciągle jednak poszukuję czegoś co będzie działało jeszcze lepiej.


Ponieważ odżywka z Sally Hansen skończyła mi się po półtora roku regularnego stosowania zastanawiałam się czym ją zastąpić. Lubię bardzo lakiery Essie, więc nie sprawdzając żadnych opinii w internecie postanowiłam spróbować odżywki tej firmy. Zdecydowałam się na Essie grow stronger. Nie pamiętam dokładnie ceny, ale kosztowała chyba ok 36zł.



Odżywka podobnie jak lakiery Essie posiada wygodny szeroki pędzelek. Ma jasno beżowy kolor, choć na paznokciach prawie zlewa się z naturalnym kolorem płytki. Dużym plusem jest to że szybko schnie. Używam jej ok. półtora miesiąca i nakładam ją głównie jako lakier bazowy, a na to kolor. 




Mam natomiast mieszane uczucia co do jej skuteczności. Owszem może półtora miesiąca to za mało, aby oceniać czy paznokcie rosną mocniejsze. Jednak producent obiecuje efekty już po 5 dniach,a ja odnoszę wrażenie, że w ostatnim czasie moje paznokcie są bardzo słabe i często się łamią. Nie sporządzałam dokładnych notatek, ale tak mniej więcej raz na tydzień mam złamany jakiś paznokieć. Mało tego wcześniej łamały mi się głównie paznokcie na palcach wskazujących i kciukach, bo one są najbardziej narażone na uszkodzenia. Obecnie natomiast łamią mi się wszystkie, dwa dni temu złamał mi się paznokieć małego palca lewej ręki, który ma praktycznie zerowe narażenie na urazy i takie złamania nigdy wcześniej nie miały miejsca. 



Nie chcę o taki stan rzeczy obwiniać tej odżywki, ale raczej nie poprawia ona kondycji moich paznokci. Będę ją jeszcze obserwować i może za jakieś pół roku jeszcze coś o niej napiszę, ale ogólnie raczej jej nie polecam. Ciekawa jestem czy wszystkie odżywki Essie są takie słabe, czy może jednak jakaś działa?