Jak na co dzień spalać kalorie?

http://pixabay.com/pl/brzuch-cia%C5%82a-ubrania-dieta-kobiet-2473/  http://creativecommons.org/publicdomain/zero/1.0/deed.pl




Wiele osób w dzisiejszych czasach liczy kalorie, które spożywa i wylewa siódme poty na siłowni, a wszystko po to by mieć piękną i zgrabną sylwetkę. Jednak oprócz wykonywania skomplikowanych ćwiczeń kalorie możemy spalać też podczas wykonywania prostych i codziennych czynności, a nawet podczas snu.



Ludzie należą do istot stałocieplnych, co oznacza, że wydatkujemy energię na utrzymanie stałej temperatury ciała. Dzięki temu możemy spalać kalorie nawet podczas snu. Naukowcy twierdzą, że ustawiając w pomieszczeniu w którym śpimy temperaturę ok.19oC spalimy więcej kalorii ponieważ nasz metabolizm przyspieszy.

Zamiana windy na schody również dobrze wpłynie na nasze zdrowie. Co więcej kalorie spalamy nie tylko wchodząc po schodach do góry, ale również schodząc w dół. Wejście do góry o jeden stopień wymaga spalenia 0,11 kcal, natomiast schodząc spalamy 0,05 kcal.

Jeśli jednak nie chcemy lub nie możemy podczas dnia pracy chodzić po schodach to przynajmniej powinniśmy wstać. Ponieważ godzina siedzenia skraca nasze życie średnio o 22 minuty (dla porównania jeden papieros skraca życie o 11 minut). Badania wykazały również, że gdy na tkankę tłuszczową wywierany jest nacisk zaczyna ona przyrastać w tym miejscu dwukrotnie szybciej, tak właśnie dzieje się z naszą pupą podczas siedzenia. Dlatego podczas każdej nadarzającej się okazji powinniśmy wstawać z krzesła, tym bardziej, że podczas godziny stania spalamy dodatkowo 50 kalorii.

Na swoim przykładzie mogę potwierdzić, że coś w tym staniu jest. Podczas studiów przez pół roku pracowałam w pizzerii. Byłam tam średnio 4 dni w tygodniu, a zmiana trwała między 5 a 10 godzin. Najbardziej dotkliwym elementem tej pracy była konieczność stania, a wręcz zakaz siedzenia. Na zapleczu nie było żadnego krzesła i nawet przerwy spędzaliśmy na stojąco. Owszem taki nadmiar stania też nie jest zdrowy. Jednak taka praca zadziałała na mnie lepiej niż siłownia. W ciągu pół roku, bez żadnych diet i specjalnych zabiegów zupełnym przypadkiem schudłam 10kg z czego połowa nie wróciła do dziś, co oczywiście bardzo mnie cieszy.