Cienie Hean High Definition, 408 Coffee Twist


W internecie na co dzień jesteśmy bombardowani wieloma reklamami i recenzjami różnych produktów. Wielkie nadzieje wiążemy zwłaszcza z produktami tanimi, które mają się świetnie sprawdzać. Niestety jednak czasem okazuje się, że jakość idzie w parze z ceną i tani produkt nadaje się tylko do wyrzucenia.


Po wielu pozytywnych opiniach w internecie, półtora roku temu zdecydowałam się na zakup cieni polskiej firmy Hean z serii High Definition. Upolowałam je w jakieś małej drogerii na wakacjach, zapłaciłam ok. 15zł. Opakowanie jest solidne, przypomina pudełeczka rozświetlaczy i bronzerów z Inglota. Wybrałam zestaw kolorów o numerze 408 Coffee Twist, testera w sklepie niestety nie było, ale zapowiadały się całkiem ładnie. Idealne do codziennego makijażu jak i na wieczór. Niestety to jest koniec plusów tego produktu.


Cienie Hean High Definition strasznie się pylą i kruszą już podczas nabierania na pędzelek. Powoduje to natychmiast wszechobecny bałagan (ostatnio po użyciu tych cieni przez 10min szorowałam później umywalkę nad którą się malowałam, ponieważ tak dużo produktu się pokruszyło). Ponadto trzeba bardzo dobrze otrzepywać pędzelek z nadmiaru, aby cienie nie osypywały się po całej twarzy podczas nakładania. Sprawdza się to w wypadku 3 matowych cieni, natomiast w przypadku ciemnego brązu z drobinkami już nic nie jest w stanie nam pomóc i tak cała twarz będzie w brokacie.





Pigmentacja tych cieni jest raczej słaba, widać to na wykonanym przeze mnie makijażu. W tym zestawie występują dwa ciemne brązy, brakuje mi natomiast jasnego błyszczącego cienia do rozświetlenia kącików. Trwałość cieni Hean High Definition jest również bardzo słaba. Nałożone bez bazy rolują się już po 2 godzinach, a pod koniec dnia są prawie całkowicie niewidoczne na oczach.


W tych wszystkich wadach pominę już, błąd producenta w nazwie koloru. Ponieważ zestaw na stronie firmowej nazywa się COffee Twist, natomiast na opakowaniu (nie tylko moim) podpisany jest jako CAffee Twist.

Ja tych cieni już więcej nie użyję, ponieważ nie mam ochoty robić sobie bałaganu na pół łazienki wykonując makijaż, którego nie widać, i który znika po kilku godzinach. Jeśli chodzi o cienie Hean High Definition to produktu nie polecam, ponieważ za niewiele większe pieniądze, bo ok.20zł możemy kupić zestaw Inglot Integra, który zawiera 3 dobrej jakości, świetnie napigmentowane, nie kruszące się cienie.