Bath and Body Works Scentportable, czyli ładny zapach w samochodzie



Człowiek należy do istot mikrosmatycznych, co oznacza, że wrażenia węchowe są dla niego mniej istotne niż inne wrażenia zmysłowe. Pomimo to już od starożytności zgłębiano tajniki perfumerii oraz aromaterapii. Dziś, oprócz sprzedaży samych wonności, bodźce zapachowe stosuje się także do nakłonienia ludzi do zakupu różnych produktów codziennego użytku lub do korzystania z usług określonych firm. (fragment mojej pracy magisterskiej pt. "Preferencje pokarmowe u osób o różnej wrażliwości węchowej na limonen")


Coraz większą wagę przywiązujemy do zapachów, które nas otaczają. W domach korzystamy ze świec zapachowych, wosków w kominkach, odświeżaczy do prądu, w sprayu lub innej formie. Jednak w ciągu dnia czas spędzamy nie tylko w domu. Wiele osób sporą część dnia spędza w samochodzie czy to jadąc do i z pracy, czy pracując jako kierowca lub przedstawiciel handlowy.

Odświeżacze do samochodu nie są niczym nowym. W latach 90-tych królowały choinki zapachowe, później nastała moda na olejki zapachowe montowane na kratce wentylacyjnej. Oba te rozwiązania i im podobne zapachy miały różne, ale wyglądem straszyły lub w najlepszym wypadku były neutralne, a przecież ludzie, a kobiety zwłaszcza lubią rzeczy ładne, żeby nie powiedzieć piękne.

Z tego właśnie powodu zainteresowałam się zapachami do samochodu z Bath and Body Works, ponieważ urzekł mnie wygląd zaczepów trzymających zapach. Choć część zaczepów jest dość kiczowata, da się wybrać takie, które cieszą oko.  Zaczep montujemy w samochodzie np. na klapce przeciwsłonecznej. Polecam jednak montaż na klapce pasażera, ponieważ zapach bywa na tyle intensywny, że może irytować kierowcę, a pasażerowie za każdym razem gdy wsiądą do naszego samochodu będą pytać co tak ładnie pachnie.


Do uchwytu mamy duży wybór wkładów zapachowych, choć większość jest niestety słodka, mało jest świeżych zapachów, a mnie tylko takie interesują. Zapach otrzymujemy w postaci olejku zamkniętego w plastikowym płaskim kółku. Pod foliową częścią zabezpieczającą znajduje się cienka folia przepuszczająca zapach. Wkład wg. informacji jakie otrzymałam w sklepie wystarcza na 2 miesiące, ja uważam jednak, że starcza na dużo dłużej. Zaczęłam używać mojego zapachu pod koniec września lub na początku października, nie pamiętam dokładnie. Niemniej jednak minęły już ponad 4 miesiące, a wkład jeszcze się nie skończył i pachnie równie intensywnie co na początku.



We wrześniu podczas mojej pierwszej wizyty w Bath and Body Works skorzystałam z promocji 3 za 2 i z przeceny wkładów, kupiłam dwa zaczepy oraz dwa wkłady zapachowe. Sobie zostawiłam zaczep z niebieską kokardką, bo to mój ulubiony kolor, a drugi był prezentem dla mamy. Gdy byłam w Bath and Body Works w styczniu dokupiłam sobie jeszcze jedne zapasowy wkład, ponieważ były wyprzedaże i przeceniono je z 17,99 na 10zł, ale jeszcze czeka na swoją kolej w szafce ponieważ poprzedni jakoś nie planuje się kończyć. Generalnie przy zakupie tych zapachów warto polować na promocje, które w BBW zdarzają się dość często, ponieważ regularna cena ok. 20zł za uchwyt i 17,99zł za wkład to trochę za dużo.