Avon, Serum na suche i zniszczone końcówki


Suche włosy to koszmar i utrapienie każdej kobiety, która je posiada. Marzą one o włosach pięknych, gładkich i lśniących. Zrobią wiele, by choć odrobinę zbliżyć się do ideału przedstawianego w telewizji czy prasie.


Nawet dziś w pracy koleżanka zapytała mnie czy napiszę na blogu o czymś do włosów, bo ciągle tylko te paznokcie i lakiery :D Zdziwiłam się, stwierdzając, że ma piękne, długie włosy i nie wiem czego potrzebuje. Okazało się, że koleżanka również nie lubi w swoich włosach tego, że są suche.

Ja walczę z moimi suchymi i puszącymi się włosami odkąd pamiętam. Jak byłam dzieckiem to kilku fryzjerów twierdziło nawet, że włosy mam tak suche i zniszczone jak po trwałej, a wtedy nie poddawałam ich przecież żadnym stylizacjom. 

Odżywki do włosów są generalnie dla mnie za słabe. Przy każdym myciu staram się stosować maski  i wtedy udaje mi się włosy minimalnie nawilżyć lub przynajmniej obkleić silikonami, aby były gładkie. Po myciu nakładam dodatkową porcję produktów dających poślizg. Produktem, który trafiał na moje włosy przez ostatni rok, lub nawet dłużej, jest Serum na suche i zniszczone końcówki marki Avon.


Serum należy do linii produktów  Avon Advance Techniques. Jakieś 8 lat temu miałam z tej serii spray do włosów przywracający włosom świeżość. Działał jak dzisiejsze suche szampony, tylko, że nie bielił włosów i miał piękny zapach świeży i lekko cytrusowy. Dokładnie taki sam zapach ma omawiane dziś przeze mnie serum do końcówek. Bardzo żałuję, że nie utrzymuje się na włosach dłużej niż godzinę (w przypadku sprayu zapach był bardziej trwały, jednak chyba już tego produktu nie ma w sprzedaży).

Jeśli chodzi o działanie na włosy Serum na suche i zniszczone końcówki działa podobnie jak powszechnie dostępne w sklepach jedwabie do włosów. Delikatnie natłuszcza i wygładza włosy, nadając im nieco blasku i ograniczając ich puszenie się. Dobre efekty można uzyskać jeśli prostujemy później włosy prostownicą. Nie wolno z nim przesadzić, bo otrzymamy tłuste strąki zamiast włosów. 

Produkt Avon posiada szklaną buteleczkę o pojemności aż 30 ml i wygodną pompkę. TheKretka1 wspominała ostatnio na YouTube, że pompka ta pasuje również świetnie do podkładu Revlon ColorStay. Ja tego podkładu jeszcze nie testowałam, ale opakowanie po serum Avon profilaktycznie zachowam, a nuż kiedyś się przyda.

Na stronie Avon znalazłam informację, że obecnie to serum jest w promocji za 11,99zł i uważam, że za taką cenę można go kupić. Nie jest natomiast warty ceny regularnej czyli 23zł.