Samorozwój, czyli "...jutro będę ideałem..."


http://www.flickr.com/photos/dotbenjamin/2765083201/

Od dawna w moim domu obecne są książki o tematyce samorozwoju. Ta tematyka fascynuje moją mamę. Jednak za każdym razem gdy mama podsuwała mi jakąś pozycję wywoływało to u mnie niechęć, do tego stopnia, że utarło się hasło, iż "nie lubię poradników".


Na początku tego roku gdy zapragnęłam rozwinąć mojego bloga zaczęłam szukać informacji jak to zrobić. Nie chciałam się do tego przyznać, że to co czytam to nic innego jak poradniki. Zaczęłam się jednak powoli przekonywać, że nie są one takie złe jak mi się dotąd wydawało. Oprócz książek wyszukiwałam również różnych szkoleń korzystając z dobrodziejstwa YouTube.

Pochłonęłam w ten sposób m.in. pierwszą książkę Kominka, czy wszystkie szkolenia z zeszłorocznego Blog Forum Gdańsk. Doprowadziło mnie to jednak do refleksji, że nie tylko poradniki o samym blogowaniu mogą mi pomóc, ale również wszystko o tematyce lepszej organizacji czasu, osiąganiu celów, realizacji planów i skutecznym działaniu. 

Dziś na mojej półce stoją cztery "poradniki", na komputerze mam kilka e-booków, a w telefonie przynajmniej 2 audiobooki. A to dopiero początek mojej fascynacji tematem samorozwoju. Do wszystkiego jednak trzeba dojrzeć i dorosnąć. Musimy znaleźć w czymś wymierną korzyść dla siebie, aby się tym zainteresować. 

Na zakończenie tego wpisu dwa filmy Jacka Walkiewicza, które z polecenia mojej Kochanej Mamy obejrzałam wczoraj w nocy i bardzo mi się spodobały. Myślę, że przypadną do gustu wszystkim osobom zainteresowanym samorozwojem.