mydło w płynie, żel pod prysznic i płyn do prania, czyli moja opinia o produktach marki Tomil

produkty które otrzymałam od firmy Tomil

Chodząc po sklepie i wybierając produkty codziennego użytku najczęściej kieruję się przyzwyczajeniem. Ponadto wpływ na zakup ma jeszcze cena oraz w przypadku środków czystości, o których dziś chcę pisać, zapach.


Zdziwiłam się gdy na jesiennej blogerskiej herbatce przedstawiciele czeskiej firmy Tomil stwierdzili, że klienci wybierając mydła czy proszki kierują się kolorem opakowania, a dokładniej tym czy będzie on pasował do ich łazienki. Skoro firma to zbadała to może rzeczywiście są klienci o takich priorytetach, ale dla mnie to dziwne, ponieważ jeśli chcę, aby mydło w płynie pasowało do wystroju kuchni czy łazienki to kupuję ozdobny dozownik w markecie budowlanym i napełniam do dowolnym produktem. A proszki i płyny do prania trzymam w szafce, aby w łazience był względny porządek i wszystko mi jedno jakie kolory mają opakowania liczy się raczej jakość i cena produktu.




Jeśli chodzi o same produkty firmy Tomil zetknęłam się z nimi pierwszy raz, choć podobno są dostępne np. w Auchan, w którym regularnie robię zakupy, no cóż widocznie są dobrze schowane. Do przetestowania od firmy każda z uczestniczek spotkania dostała żel pod prysznic, mydło w płynie oraz płyn do prania. Choć oferta firmy jest dużo szersza i robią np. całkiem dobre i tanie kremy.

Od ponad miesiąca używam wszystkich otrzymanych produktów marki Tomil i muszę stwierdzić na wstępie, że są one wydajne, ponieważ żaden jeszcze się nie skończył.

Najbardziej zadowolona jestem z mydła w płynie. Ma piękny zapach, który umila mycie rąk. Dobrze myje, oceniam to po tym jak radzi sobie ze zmyciem z moich rąk podkładu i tuszu do rzęs, którymi zawsze się brudzę podczas malowania. Inne mydła jakich do tej pory używałam musiałam aplikować dwukrotnie, aby ręce były czyste, to mydło radzi sobie już po jednej pompce. Sprawdza się również do prania pędzli.



Żel pod prysznic nie wywołał na mojej skórze żadnych podrażnień, a to już duży plus. Ma kremową konsystencję i ładnie się pieni. Jednak wersję zapachową jaką posiadam oceniłabym jako neutralną, ani ładna, ani brzydka. Irytuje mnie natomiast trudno otwierające się opakowanie. Za każdym razem boję się, że przy otwieraniu połamię sobie paznokcie, a gdy stoi już na półce pod prysznicem i chcę je zamknąć mam obawy, że dociskając klapkę urwę całą półkę. 



Produktem, który najbardziej mnie rozczarował jest płyn do prania. Ponieważ przedstawiciele firmy mówili, że Tomil duży nacisk kładzie na zapachy, na opakowaniu producent również zapewnia o świeżym zapachu. Płyn owszem pachnie w butelce, natomiast pranie po jego użyciu pachnie tak słabo, że prawie wcale, ja jako konsument oczekuję długo pachnących ubrań. Jeśli chodzi o jego właściwości piorące i usuwanie plam myślę, że jest ok, ale ja nie mam w tej kwestii dużych wymagań ponieważ bardzo rzadko zdarzają mi się trudne plamy. Takie rzeczy mogą testować chyba tylko rodzice małych dzieci.