Czy randka w McDonald's to obciach?

http://www.flickr.com/photos/loop_oh/4282658992/




McDonald's tak bardzo popularny, obecny na całym świecie. Podczas podróży lubię go za to, że gdy mam już dość lokalnego jedzenia mogę tam wejść i zjeść coś co znam, bez ryzyka i stresu co wyskoczy mi z talerza.



Jak przez mgłę pamiętam moją pierwszą w życiu wizytę w McDonald's. Miałam 4 czy 5 lat, o tym lokalu moja mama dowiedziała się od koleżanki i poszłyśmy tam na hamburgery. Później McDonald's wpisał się w rzeczywistość tak mocno, że już nikt nie wyobrażał sobie jak można było żyć gdy go nie było. W McDonald's zatrzymywały się obowiązkowo wszystkie wycieczki szkolne, modnie było wyprawić tam urodziny, podczas których zwiedzało się zaplecze restauracji i hostessa organizowała różne gry i zabawy. W liceum i na studiach McDonald's przydawał się do przeczekania przerw między zajęciami lub wielkiej ulewy na dworze. Wielu ludzi umawia się tam również na spotkania biznesowe.

Na co dzień wchodzimy do McDonald's by szybko coś zjeść lub dłużej poczekać idziemy sami lub z przyjaciółmi. Niby wszyscy wiedzą, że jedzenie w McDonald's nie należy do najzdrowszych, ale każdy czasem tam jada, tylko nie każdy się do tego przyznaje.

Wesoło zaczyna się robić natomiast jeśli chodzi o temat randki i McDonald's. Właśnie w tym momencie najczęściej przestajemy przyznawać się do bywania w McDonald's uważając go jako najbardziej obciachowe miejsce na randkę. Staramy się kreować po pierwsze na ludzi którzy zdrowo się odżywiają, a po drugie na kreatywnych i błyskotliwych, którzy potrafią wymyślić milion innych miejscówek. 

Kreowanie i udawanie nie kończy się nawet gdy już przypadkiem znajdziemy się na owej randce w tym obciachowym McDonald's czy innym fastfoodzie. Moja przyjaciółka (Justyś pozdrawiam serdecznie:***) która pracowała w konkurencyjnej sieci z jedzeniem na wynos miała takie obserwacje, że gdy przychodziły do lokalu same dziewczyny zamawiały zestawy i jadły jak ludzie, a gdy te same damy pojawiały się ze swoimi mężczyznami nagle zaczynały dbać o linię i on zamawiał duży zestaw, a ona już tylko sałatkę.

Sama bez bicia przyznam, że kiedyś, podążając za modą i wszelkimi poradnikami też myślałam, że randka w McDonald's to obciach. Życie jednak pokazało, że nie ważne gdzie, ale ważne z kim. Można iść w super miejsce z beznadziejną osobą i lokal nie sprawi, że będziemy się dobrze bawić, można też spotkać się z fantastyczną osobą i wtedy nawet McDonald's nie popsuje miłego spotkania. 

Jeśli natomiast liczy się dla Was wystrój to coraz częściej można znaleźć ładne fastfoody, np. na najwyższym piętrze Galerii Katowickiej można spożywać jedzenie z KFC, McDonald's, Burger King i innych przy "kryształowych" żyrandolach z widokiem z góry na centrum Katowic. 

Natomiast stosunek do McDonald's może pomóc nam ocenić czy mamy do czynienia z normalnym, równym człowiekiem czy z nadętym bufonem, któremu przewróciło się w głowie i uważa, że jest ponad to. Po dokonaniu oceny możemy wybrać z kim chcemy się zadawać.