Tarta z dynią w sam raz na Halloween


Halloween prawdopodobnie pochodzi od celtyckiego święta Samhain. Ponad 2 tys. lat temu w Anglii, Irlandii, Szkocji, Walii i północnej Francji tego dnia żegnano lato, witano zimę oraz obchodzono święto zmarłych.


Kapłani celtyccy uważali, że podczas Samhain zacierała się granica między zaświatami a światem doczesnym. Duchom tego dnia łatwiej było się przedostać do świata żyjących. Duchy przodków czczono, złe duchy natomiast odstraszano. W ramach obchodów Samhain palono ogniska, miały one dodać słońcu sił do walki z ciemnością, a wokół nich odbywały się tańce śmierci. Symbolem święta były noszone przez druidów czarne stroje oraz duże rzepy, ponacinane na podobieństwo demonów. Sądzi się, iż właśnie z potrzeby odstraszania złych duchów wywodzi się zwyczaj przebierania się podczas Halloween.

Po 835 roku pod wpływem chrześcijaństwa zwyczaj zaczął zanikać, gdy uroczystość Wszystkich Świętych została przeniesiona z maja na 1 listopada. Nazwa Halloween prawdopodobnie wywodzi się od słów All Hallows' Eve czyli wigilia Wszystkich Świętych.

W Polsce od lat 90-tych Halloween staje się coraz bardziej popularne. Niestety głównie dlatego, że jest świętem komercyjnym i z tej okazji można nam sprzedać masę Halloweenowych gadżetów. Podobnie sprawa wygląda z Walentynkami.

Niemniej jednak uważam, że każda okazja jest dobra aby zrobić sobie wolne od diety i zjeść coś pysznego. Dlatego dziś zapraszam Was na tartę z dynią.

TARTA Z DYNIĄ

CIASTO:
  • 3,5 szklanki mąki
  • 250g masła
  • 50g margaryny
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka soli
  • 0,5 szklanki zimnej wody
NADZIENIE:
  • 3,5 szklanki ugotowanej i dobrze odciśniętej dyni
  • 1 szklanka cukru
  • 1 szklanka brązowego cukru
  • 3 łyżki miodu
  • 1 łyżeczka soli
  • 3 łyżeczki cynamonu
  • 3 łyżki rumu
  • 3 łyżeczki imbiru
  • 0,5 łyżeczki mielonych goździków
  • 0,5 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • 0,5 szklanki gęstej śmietany
  • 1,5 szklanki mleka
  • 4 jajka

Wszystkie składniki na ciasto łączymy razem w misce i zagniatamy ciasto. Gdy zrobi się już z niego elastyczna kulka zawijamy ją w folię i wkładamy do lodówki na ok.2 godziny.

Gdy ciasto się chłodzi przygotowujemy nadzienie. Tu bardzo istotne jest odciśnięcie ugotowanej dyni, ponieważ zbyt duża ilość wody może spowodować, że nadzienie będzie za rzadkie. Wszystkie składniki miksujemy razem do otrzymania konsystencji gęstego budyniu.

Wyciągamy ciasto z lodówki. Formę na tartę smarujemy olejem, wysypujemy mąką i wyklejamy ciastem. Następnie ciasto nakłuwamy widelcem, przykrywamy papierem do pieczenia i wysypujemy na niego fasolę, aby je obciążyć żeby nie wyrosło. Wkładamy je do nagrzanego do 180oC piekarnika i pieczemy 15 min. (próbowałam raz pominąć ten punkt i piec całość z nadzieniem, ale wtedy jest duża szansa na otrzymanie zakalca ponieważ nadzienie jest bardzo ciężkie i mokre).

Następnie na podpieczone ciasto nakładamy dyniowe nadzienie i całą tartę wkładamy do piekarnika  na ok. 30 min ponownie w  180oC.


Jeśli lubisz dania z dyni polecam również dynię pieczoną, zupę krem z dyni, ciasteczka dyniowe oraz dynię marynowaną.