Jesienna herbata blogerska, czyli babski świat



Od dawna czytałam na różnych blogach relacje ze spotkań blogerek kosmetycznych. Brałam już co prawda udział w spotkaniach z innymi blogerami podczas bloSilesia oraz Food blogger fest, ale strasznie ciekawiły mnie babskie spotkania blogerek urodowych. Zwłaszcza, że mój blog w początkowym zamyśle miał być tylko o kosmetykach, dopiero z czasem ewoluował do bloga lifestylowego o szerszej tematyce.

Pewnego wrześniowego dnia na blogu Kasi znalazłam informację o Jesiennej Herbacie Blogerskiej. Zgłosiłam się i po raz pierwszy zostałam przyjęta. Spotkanie miało być z założenia bez prezentowe, ale dla mnie nie było to żadnym minusem. Najważniejsza jest możliwość spotkania ludzi mających tą samą pasję, rozmowa z nimi i naładowanie wewnętrznych akumulatorów.

Ponieważ nikogo nie znałam, stresowałam się jak przed pierwszą randką, albo nawet bardziej. Gdy weszłam do coffee haven zastałam tam organizatorkę Kasię, współorganizatorkę Alicję (Kapryska), Gosię oraz Asię

Przycupnęłam na sofie i po chwili weszła Gosia prowadząca bloga poradyherrbaty.blogspot.com Nie była pewna czy to tu jest spotkanie, po czym ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu spojrzała na mnie, stwierdziła że mnie poznaje i że chyba dobrze trafiła.  Nie mogłam uwierzyć w to co usłyszałam, przecież ja nie znałam żadnej z dziewczyn, które miały być na tym spotkaniu. Okazało się, że Gosia tak jak ja była kilka dni wcześniej na spotkaniu bloSilesia. Tam nie udało nam się poznać osobiście, ale ona mnie zapamiętała z wystąpienia w HydeParku. Gosia usiadła obok mnie i przegadałyśmy połowę spotkania, mam nadzieję, że jej nie zanudziłam i że następnym razem gdy mnie zobaczy nie będzie uciekać;) 


Niedługo po Gosi przybyła Alicja (Kocica) i również zawołała radośnie, że mnie zna. Alicja także była na bloSilesia. Jakie to miłe, ze spotkania na spotkanie znać coraz więcej pozytywnie zakręconych ludzi. Alicja  przygotowała dla wszystkich prezenty w postaci personalizowanych bransoletek, dziękuję i podziwiam wkład pracy.


Na spotkaniu oprócz wymienionych już dziewczyn były także: Oluśka, Joanna, Justyna, Alicja. Odbyła się babska wymiana kosmetyków, z której przyniosłam dwa nowe lakiery do paznokci.


Pomimo wcześniejszych zapowiedzi prezenty jednak pojawiły się na spotkaniu. Pierwsze dary losu przynieśli Panowie z firmy Tomil, którzy okazali się prawdziwymi dżentelmenami i zapłacili jeszcze za naszą kawę, za co bardzo dziękujemy.


Później Kasia opowiedziała nam o firmie Dafi i każda z nas otrzymała dzbanek filtrujący wodę. Otrzymałyśmy również spory zapas kosmetyków zarówno kolorowych jak i pielęgnacyjnych, a także przyprawy, które mnie jako blogerkę gotującą ucieszyły szczególnie. Największą radość sprawiły nam jednak chyba imienne kubeczki, nic tak nie łechcze ego blogera jak jak kubasek w jego blogasek. Prezentów było tak wiele, że ledwo zmieściły się do mojego bagażnika, a zapas żeli pod prysznic i balsamów do ciała mam na dobre pół roku.



Mam jednak nadzieję, że wcześniej niż za pół roku uda mi się ponownie spotkać z tymi fantastycznymi dziewczynami. 

Część zdjęć nie jest mojego autorstwa, zamieszczam dzięki uprzejmości uczestniczek spotkania, dziękuję. Dziękuję również Kasi i Alicji za wkład pracy włożony w organizację tego spotkania, to bardzo miłe, że są ludzie którym się chce robić coś dla innych;)