Domowe SPA, gąbka do twarzy

domowe spa gąbka do twarzy

Bardzo modne w ostatnio są różnego rodzaju gabinety i hotele SPA. Sama nazwa SPA według wielu źródeł 
pochodzi od łacińskiego sanus per aquam, czyli zdrowy przez wodę. Czasem jednak można spotkać inną genezę tego słowa. Podobno wywodzi się ona od belgijskiej miejscowości uzdrowiskowej o nazwie Spa. Nazwa tego uzdrowiska prawdopodobnie pochodzi od słowa espa oznaczającego w języku walońskim (dialekt języka francuskiego) źródło.

Gdy jednak brak czasu lub finanse nie pozwalają nam na odwiedzenie SPA, możemy jego namiastkę stworzyć sobie w domu. Wystarczy odrobina kreatywności, świece, relaksacyjna muzyka i koniecznie jakaś maseczka na twarz. 

Wybór maseczek jest ogromny, jednak przy większości pojawiał się dla mnie ten sam problem. Długie i mozolne zmywanie jej z twarzy. Produkt często mazał się i ciaprał na wszystkie strony, zamiast dać usunąć się z twarzy podpływał między włosy, brudził mnie oraz pół łazienki. Z tego też powodu niechętnie i nieczęsto stosowałam maseczki w domu.

Przełom i wielka rewolucja nastąpiła gdy kupiłam prawie rok temu moją pierwszą gąbeczkę do twarzy. Wcześniej nie ciągnęło mnie do tych produktów ponieważ uważam, że gąbki są bardzo niehigieniczne i używam ich tylko do mycia wanny. 

domowe spa gąbka do twarzy

Wracając do gąbki do twarzy, dostępna jest w każdej drogerii, kosztuje ok. 4zł, pakowana jest pojedynczo lub podwójnie, zależnie od firmy. Gdy jest sucha jest sztywna, przed użyciem należy ją zwilżyć. Pozwala ona na błyskawiczne zmycie każdej maseczki lub zwykłego żelu do mycia twarzy. Bardzo dobrze zbiera produkt, i nawet jeśli była namoczona twarz pozostawia praktycznie suchą. Jest minimalnie ostra dzięki czemu ma działanie peelingujące.

Po użyciu myję gąbkę mydłem i suszę. Produkty ładnie się z niej wymywają, zawsze wraca do pierwotnego koloru. Pomiędzy zabiegami trzymam gąbkę w szafce, aby się nie kurzyła i nie chłonęła wilgoci z łazienki. Ponadto staram się ją regularnie wymieniać.