Zakupy w Danii, czy to się opłaca?

zakupy w danii matas

W piątek w nocy wróciłam z wycieczki do Danii. Zupełnym przypadkiem powrót znów wypadł 13-tego, na samą myśl o tym co działo się w czerwcu robiło mi się słabo. Na szczęście podróż tym razem przebiegła bez większych ekscesów, no poza tym, że wracaliśmy przez Poznań co znacznie wydłużyło podróż, ale co tam.

W Danii mimo ograniczonego czasu wolnego nie mogłam się oprzeć i musiałam odwiedzić tamtejsze drogerie. Trafiłam do dwóch sieci Magasin, którą powinnam raczej nazwać perfumerią, sklepy tej sieci są bardzo duże i znajdują się tam nie tylko szafy z kosmetykami ale też duże stoiska znanych marek oraz Matas, która nieco przypomina nasze Rossmanny czy Natury.

W Matas znalazłam szafę essie, jednak nie zdecydowałam się na zakup ponieważ lakiery kosztowały prawie 100 koron duńskich, czyli licząc po dzisiejszym kursie ok. 56 zł. Ceny kosmetyków marek drogeryjnych takich jak rimmel czy maybelline również nie były korzystne. Trafiłam również na amerykańskie jajeczka EOS, kosztowały 75 DKK, więc jest to ogromna cena jak za zwykły balsam do ust.

Niestety w Magasin również nie było szału cenowego. Kosmetyki MAC również były droższe niż w Polsce, dla przykładu szminki kosztowały chyba 163 DKK, czyli ok. 91zł. Lakiery OPI 125 DKK, zestaw dwóch lakierów ciate 160 DKK, tusz colossal (fakt, że w wersji kolorowej) prawie 110 DKK.

zakupy w danii lakiery opi

zakupy w danii lakiery ciate

zakupy w danii lakiery ciate

zakupy w danii tusze colossal w drogerii magasin

Trafiłam jednak na promocję i zestaw ciate do manicure kawiorowego był przeceniony ze 160 koron na 75, co po przeliczeniu przez bank kosztowało mnie 43,64zł. Dlatego też skusiłam się na ten produkt. Chodził za mną dawno temu, gdy tylko pierwszy raz zobaczyłam go w gazecie, jednak cena ok.80zł w sephorze zawsze była blokadą. Później pojawiło się też wiele niepochlebnych recenzji i chęć całkiem mi przeszła, jednak z takiej promocji żal było nie skorzystać.

zakupy w danii ciate black

Zdecydowałam się również na zakup pęsety TWEEZERMAN. Kupiłam ją głównie dlatego, że w Polsce jest niedostępna (przynajmniej nic mi nie wiadomo aby była). Ceny tych pęset były bardzo różne, standardowy rozmiar w zależności od koloru i nadruku wahał się od 200 do 160 DKK. Ja po pierwsze z oszczędności po drugie z tego powodu, że często podróżuję zdecydowałam się na wersję podróżną. Miała kosztować 89,95 koron jednak przy kasie zapłaciłam 99,95, niestety zauważyłam to dopiero dziś. Po przeliczeniu banku zapłaciłam za nią 58,90zł, a na truskawce są wystawione po 57,50zł i jest większy wybór kolorów. W sklepie były tylko różowe i zielone.

zakupy w danii pęseta tweezerman

Podsumowując, w Danii nie tylko jedzenie jest drogie, kosmetyki również, zwłaszcza te, które są importowane. Dlatego poza promocjami raczej nie polecam robienia tam zakupów kosmetycznych.