Zimny manicure w sam raz na lato, inglot 955 i sephora mirror mirror


W ramach odwyku od czerwieni na paznokciach przedstawiam Wam kolejny pomysł na mani z udziałem lakieru inglot 955


Niedawno pokazywałam miętowy manicure, gdzie niebieski był dodatkiem, dziś gra pierwsze skrzypce. 

Lakier ten posiada cienki pędzelek. W butelce widoczne są fioletowo niebieskie drobinki, jednak na szczęście nie widać ich na paznokciach.Nie tworzy smug i ładnie się rozprowadza. Krycie tego koloru jest dobre, przy 2 warstwach i odrobinie skupienia można osiągnąć pełne krycie. 



Niestety trwałość tego lakieru nie jest zbyt dobra. Nałożony na bazę i pokryty top coat'em essie good to go odpryskuje już po jednym dniu.


Dodatkiem do niebieskiego inglota jest lakier mirror mirror z sephory, który kupiłam jakiś czas temu w zestawie z 3 innymi kolorami za cenę 19zł. Jestem z niego dużo bardziej zadowolona niż z czerwieni z drugiego zestawu.


Ma on cienki pędzelek, którym dobrze się maluje. Daje bardzo dobre krycie nawet po jednej warstwie, ja dla zasady nałożyłam dwie i pokryłam topem essie good to go. Jak na lakiery z drobinami przystało ma bardzo dobrą trwałość, zero odprysków przez 4 dni czyli do samego zmycia lakieru.  

Skoro już mówię o zmywaniu to warto zaznaczyć, że nie sprawia on żadnych kłopotów jak robią to brokaty. Zmywa się tak jak zwykły lakier.