woda termalna URIAGE, czyli opatrunek w puszce

woda-termalna-uriage-opakowanie przód


Woda termalna, ktoś by mógł pomyśleć "woda w sprayu, napchali wody do puszki i na tym zarabiają, też mi wynalazek". Ktosia nie trzeba wcale daleko szukać, ja sama bardzo długo tak myślałam. 


Miałam 2 lata temu małą wodę termalną z firmy Iwostin, jednak była tak mała, że nie udało mi się przetestować jej dobroczynnego działania na skórę, pełniła tylko funkcję orzeźwiającej bryzy. 

Zachęcona wieloma pozytywnymi opiniami na temat wody termalnej URIAGE postanowiłam wynalazkom tego typu dać jeszcze jedną szansę. Kupiłam tą wodę termalną w połowie lipca w Superpharm za ok.30zł (głowa nie śmietnik, więc niestety dokładnie nie pamiętam czy było to 30zł czy może 35zł ;). Opakowanie ma pojemność 300ml i przy średnio intensywnym stosowaniu przez półtora miesiąca zużyłam ok.pół opakowania.

woda-termalna-uriage opakowanie tył

woda-termalna-uriage skład

Woda, która wydostaje się z atomizera tworzy delikatną mgiełkę na skórze i szybko się wchłania/wysycha. Niestety opakowanie nie jest najwyższych lotów, po kilku użyciach atomizer zaczął się przekrzywiać i zamiast delikatnej mgiełki zaczął wypluwać duże krople. Trzeba uważać by naciskać go prosto w dół, a nie po skosie.

woda-termalna-uriage atomizer


Ale po co właściwie jest ta woda termalna w puszcze? Po pierwsze świetnie nadaje się na upały jako chłodna bryza, ale przede wszystkim doskonale łagodzi podrażnienia na skórze powstałe po opalaniu, depilacji, ukąszeniach owadów. Uważam, że prawdziwe jest zdanie, że nie doceni wody termalnej ten kto nie ma problemów ze skórą.

Ja niestety od kilku lat nawet po krótkiej kąpieli słonecznej mam bardzo podrażnioną skórę, często nawet pojawia się wysypka, woda termalna Uriage okazała się zbawienna, ponieważ po pierwsze chłodzi, a po drugie sprawiła, że podrażnienia szybciej zniknęły. Świetnie sprawdza się też po ukąszeniach owadów, chłodzi lepiej niż fenistil.