Nivea, Aqua Effect, Tonik matujący


 Należę do osób, które uważają, że twarz po umyciu, a przed nałożeniem kremu należy przemyć tonikiem. Robię to dlatego, że moja skóra czuje się wtedy lepiej. Nie jest tak mocno ściągnięta i jest lepiej oczyszczona.


Samopoczucie naszej skóry po użyciu toniku zależy głównie od tego jaki produkt zastosujemy. Niektóre toniki nie robią nic, zawsze to lepiej niż gdyby szkodziły, zdarzyło mi się kilka mocno wysuszających z powodu nadmiaru alkoholu.

Mniej więcej dwa miesiące temu zupełnym przypadkiem natknęłam się na NIVEA, Aqua Effect, Tonik matujący. Kosztuje ok. 14 zł i można go kupić praktycznie wszędzie i w drogeriach i w marketach. 



 Czy są w tym toniku algi i czy jakkolwiek działają na cerę trudno mi ocenić. Jednak z całą pewnością stwierdzam, że ten produkt naprawdę matuje. Co dla osoby takiej jak ja, która ma bzika na punkcie matu jest bardzo ważne. Gdybym nie nałożyła na twarz kremu to skóra zaczyna się świecić tak gdzieś po ok.2h. 

Ponadto tonik ten oczyszcza skórę, jak każdy. Nie powoduje podrażnień. Ma delikatny i prawie nie wyczuwalny zapach, co jak dla mnie jest dużym plusem.

Spotkałam się w sieci z opiniami, że ten produkt nie robi nic. Ja się z nimi nie zgadzam, dla mnie to jeden z lepszych toników w przystępnej cenie i z pewnością do niego jeszcze wrócę.