Veet Duo



W styczniu pisałam o plastrach z woskiem do twarzy marki Veet KLIK. Obiecywałam wtedy chwilę przerwy od tego typu wynalazków. Chwila ta skończyła się w czerwcu gdy w moje szanowne łapki wpadł Veet Duo do Precyzyjnej Depilacji.



Produkt kosztuje ok.20zł i składa się z dwóch tubek o wspólnej zakrętce. W pierwszej znajduje się wosk, a w drugiej łagodzący krem po depilacji. Muszę przyznać, że takie dwustronne opakowania zawsze kuszą i intrygują.


 Zestaw zawiera również szpatułkę ułatwiającą nakładanie wosku np.na łuk brwiowy oraz fizelinowe paski do zrywania wosku. Pasków jest dość dużo, są ponadto wielorazowe, ponieważ wosk możemy z nich zmyć ciepłą wodą. Również z twarzy resztki wosku usuniemy wodą, jest to duży plus, że nie trzeba się bawić z oliwką jak było przy wosku w plastrach.



Tubkę zawierającą wosk przed użyciem należy wstawić do gorącej wody. Niestety nagrzewa się dosyć wolno. Podczas nakładania nie sprawia większych trudności, choć aplikator tubki przypominający te w błyszczykach potrafi się porządnie oblepić.

Po nałożeniu wosku naklejamy pasek i zrywamy. I... i tu właśnie pojawia się największa, główna i chyba jedyna wada tego produktu, a mianowicie nie usuwa włosków.

Co z tego, że nie podrażnia skóry, co z tego, że łatwo zmywa się wodą, skoro nie robi tego po co został stworzony i z jakiego powodu został kupiony? Owszem, może ja mam mocne włoski, które trudno wyrwać, ale Veet w plastrach jakoś sobie z nimi radził. Sporadycznie zdarzało się, że czegoś nie wyrwał, a temu w tubce sporadycznie zdarza się, że coś wyrwie.

Ponadto uważam, że jest dosyć niewydajny, użyłam go ok.3 razy i już nie mam 2/3 opakowania. Również pod tym względem Veet w plastrach wygrywa, bo zawiera 20 plastrów, czyli jak dla mnie starczył na 10 depilacji.

Na otarcie łez dodam tylko, że dołączony do zestawu krem po depilacji jest świetny. Dobrze łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia.