"...Będziesz tak długo śpiewać, aż się nauczysz..."


Opera. Diva właśnie zakończyła śpiewanie. Publika szaleje: - Jeszcze raz! Jeszcze raz! Bis! Zaśpiewała.


 Skończyła, a publika: - Jeszcze raz ! Jeszcze raz! Bis! Bis! No i tak trzeci, czwarty, piąty... dziewiąty raz. W końcu zrezygnowana, mówi do publiczności: - Kochani, ale ja już nie mam siły śpiewać! Ile jeszcze? A publiczność: - Będziesz tak długo śpiewać, aż się nauczysz!

Ja podobnie do Divy z dowcipu, po raz kolejny postanowiłam upiec tartę cytrynową z bezą. Już raz pisałam o niej na blogu KLIK (kliknij koniecznie, tam znajdziesz przepis). Wtedy jednak warstwa bezowa nie wyszła tak jak bym sobie tego życzyła.

Wprowadziłam więc modyfikacje do oryginalnego przepisu zaczerpniętego z innego bloga. Opublikowany przeze mnie przepis zawierał już poprawki dotyczące bezy, jednak wypiek zaprezentowany na zdjęciach zrobiony był według wadliwej receptury. Dlatego teraz zamieszczam foto-dowód na to, iż moje modyfikacje były słuszne i beza ładnie wyrasta.

Zdjęcia pokazują również, że w zwykłej tortownicy także można upiec tartę, specjalna forma nie jest konieczna. Dodam tylko, że użyłam dużej tortownicy o średnicy 28cm, gdy użyjemy mniejszej ciasto wyjdzie wyższe.