być jak Kate Moss, pomadka Rimmel


Moje poszukiwania matowej szminki zainspirowane przez Kamilę nadal trwają. Pod postem o zupełnie nie matowej pomadce z Sephory KLIK Soemi87 przypomniała mi o szminkach Rimmel sygnowanych przez Kate Moss.



Podczas jednej z marcowych wizyt w Rossmannie zatrzymałam się na dłużej przed szafą z tymi szminkami. Soemi87 polecała te w czerwonych opakowaniach (kolekcja matowa), jednak ich kolory jakoś do mnie nie przemówiły. Dlatego zdecydowałam się na czarne opakowanie, ta seria niby z nazwy nie jest matową, ale na ustach daje taki efekt, więc kto by się nazwą przejmował. Jeśli chodzi o kolor wybrałam nr 19.



Szminka kosztuje ok.18zł. Nakłada się łatwo i nawet bez konturówki da się z niej korzystać. Nie przesusza ust, ale wiadomo jak to mat nawilżenia też nie daje. Utrzymuje się bez zarzutu do ok.5h, jednak już przy pierwszym posiłku lub nawet piciu mocno się zjada od środka ust, na zewnątrz pozostaje, więc całość wygląda wtedy średnio i konieczne są poprawki.

w świetle sztucznym bez konturówki

w świetle dziennym bez konturówki

w świetle dziennym z konturówką
Jeśli chodzi o zapach jest on prawie niewyczuwalny, zupełnie inaczej niż w pomadce Rimmel 077 Asia, o której pisałam TU.