Krwista czerwień, GoldenRose 336

Czerwone lakiery mają w sobie moc. O tym jak po preferencjach co do koloru lakieru na naszych paznokciach rozpoznać z jakim mężczyzną mamy do czynienia pisałam TU.




Niektóry uważają, że czerwony to czerwony, my kobiety wiemy jednak, że czerwiwń czerwieni nie równa. Ja np. nie lubię odcieni o pomidorowym zabarwieniu.

Lakier GoldenRose 336 często polecała Szusz, byłam bardzo ciekawa tego produktu, zwłaszcza, że kosztuje ok.4zł. Bałam się jednak, że będzie to pomidorowa czerwień. Na szczęście okazało się, że jest mocna i krwista.





Pędzelek jest cienki co bardzo przypadło mi do gustu. Lakier nie tworzy smug, a pełne krycie dają dwie warstwy. Z pomocą essie good to go schnie błyskawicznie.

Niestety nie wiem jeszcze jaka jest jego trwałość, ponieważ byłam zmuszona zmyć go na drugi dzień. Do tego czasu jednak nie starły się nawet końcówki, co jest dobrym znakiem, ponieważ najczęściej przy czerwieniach dzieje się to właśnie w ciągu pierwszej doby.