Szermierka czy wędkarstwo? Fondue, czyli pomysł na deser lub kolację

Jedzenie z jednej miski zbliża ludzi. Dlaczego więc nie wykorzystać tego podczas romantycznej randki?




Idealnym pomysłem będzie pochodzące ze Szwajcarii Fondue. Jak wiele pysznych dań (np. pizza na którą pomysł znajdziesz TU) narodziło się w biedzie, górale aby wykorzystać zeschnięty ser zimą roztapiali go odpowiednio przyprawiając. 

Podstawę stanowią dwa gatunki sera, najczęściej ementaler i gruyère. Dla dopełnienia smaku konieczne jest białe wytrawne wino, można też dodać niewielką ilość kirszu. Gdy przygotowujemy masę serową sami dobrze jest dodać mąkę ziemniaczaną, która zapobiegnie rozwarstwianiu się. Przyprawy niezbędne w tym daniu to biały pieprz, gałka muszkatołowa i czosnek.

W serowej masie przy pomocy szpikulców maczamy pokrojone pieczywo, paprykę, brokuły, kalafiora, zielonego ogórka, oliwki, pieczarki, winogrona, czyli generalnie to na co tylko mamy ochotę.

Alternatywą dla wytrawnego dania może być fondue na słodko z roztopioną czekoladą, kisielem lub budyniem. Wtedy maczać można owoce lub biszkopty.

Podczas spożywania jest zawsze dużo zabawy, zwłaszcza gdy maczane jedzonko utonie nam w garnku. Jeszcze weselej jest gdy ustalimy, że osoba, która straciła dodatek ze szpikulca musi pocałować sąsiada z prawej.

Fondue podaje się w rondelku postawionym nad podgrzewaczem. W sklepach dostępne są mniejsze lub większe zestawy do tego dania. Niestety większość z nich jest albo bardzo droga, albo duża, albo zwyczajnie brzydka.

Ostatnio będąc we flo natknęłam się jednak na mały i bardzo uroczy zestaw, który po prostu musiał być mój. Kosztował 49zł, więc do przeżycia. Dostępny był jeszcze wzór z tabliczką czekolady, uważam jednak, że dziwnie by wyglądał wypełniony serem.




Natychmiast po jego zakupie, radośnie podniecona, postanowiłam go przetestować. Ponieważ w sklepie nie udało mi się znaleźć sera gruyère (niestety wciąż trzeba na niego polować, skandal), a nie miałam siły na odwiedzanie kolejnego hipermarketu zadowoliłam się gotowcem do fondue. 

Bałam się, że nie zmieści się cały w kubeczku, więc roztopiłam połowę, ale okazało się, że spokojnie wszedł by cały. Jednak ser jest tak syty, że dwie średnio-głodne osoby po tej połowie były pełne.