szach i MAT, a dokładnie Oriflame Optimals Matte Touch Fluid

Jeśli posiadasz cerę mieszaną lub tłustą pewnie tak jak ja marzysz o matowej buzi. Osiągnięcie tego ideału często jest bardzo trudne lub niemożliwe. A może jednak coś da się zrobić?



Z pomocą oprócz pudrów przychodzą nam kosmetyki matujące. Jednym z takich wynalazków jest emulsja matująca, Optimals Matte Touch Fluid firmy Oriflame. Regularna cena to 40 zł, jednak często jest w promocji, w aktualnym katalogu kosztuje 26zł (i ja również tyle zapłaciłam w listopadzie).

Produkt zapakowany jest w kartonik. Buteleczka jest szklana, dzięki czeku nie wchodzi w reakcje z produktem i nie przenikają do niego żadne toksyny, co ma miejsce w przypadku opakowań plastikowych. Z tego też powodu drogie, wysoko pułkowe kosmetyki pakowane są w szkło. Posiada również wygodną pompkę co uprzyjemnia stosowanie.



Sam produkt ma kolor mleczny, a po rozprowadzeniu na twarzy staje się bezbarwny. Można stosować pod krem, na krem lub pod makijaż zamiast bazy w każdym przypadku dobrze się sprawdza. Ciekawa jestem kiedy się skończy i czy okaże się wydajnym produktem, ale przypuszczam, że tak, ponieważ dla osiągnięcia efektu wystarczy niewielka ilość produktu.


Według producenta zawiera ekstrakt z kory wierzby, aktywne składniki zwężające pory oraz mikrogąbeczki pochłaniające sebum.

Po ponad 2 miesiącach używania mogę stwierdzić, że rzeczywiście matuje, ale tylko gdy jest nałożona na twarz, nie jest to produkt leczniczy, po którym nasza skóra już do końca życia będzie matowa. Jeśli chodzi o zwężenie porów to nic takiego nie zaobserwowałam, ale ja w takie obietnice nigdy nie wierzę. Najważniejsze, że porów nie zapchała.

Moim zdaniem produkt godny polecenia i wart zakupu, ale jedynie w promocyjnej cenie, regularna zbyt wygórowana. 

A czy Wy macie jakiś ulubiony produkt marki Oriflame?