Aby stopy nie płakały tylko długo tańcowały

Na tanecznych zabawach do rana często zdarza się, że nasze stopy w połowie imprezy zaczynają cierpieć mimo najwygodniejszych butów. Znacie to? Na szczęście jest kilka sposobów na rozwiązanie palącego problemu. Mnie ratują życie również na co dzień, ponieważ mam bardzo wrażliwe stopy.

Podstawowym sposobem na ratowanie przed otarciami są plastry. Bywa jednak, że zapewniana przez nie izolacja od obcierającego buta jest za mała lub wystaje on nieestetycznie z buta. Wtedy dobrym rozwiązaniem będą żelowe wkładki do butów. Dostępne są w wielu kształtach: pod śródstopie, pod wąskie paski sandałków, na okolice małego i dużego palca, zapiętki chroniące również przed wyskakiwaniem nogi z buta. 



Te żelowe wynalazki dostępne są w wielu marketach i drogeriach. Dodatkową ich przewagą nad plastrami jest to, że są wielorazowego użytku, wklejamy je do buta i zapominamy o ich istnieniu. Gdy zaczną się marszczyć i odklejać wymieniamy na nowe lub w przypadku niektórych wkładek pod śródstopie, które nie mają kleju, myjemy wodą z mydłem i używamy nadal.

Kolejnym wynalazkiem zabezpieczającym przed otarciami jest sztyft do stóp np. firmy Compeed. Przydatny gdy buty nosimy na gołą stopę. Niektórzy nabijają się, że to zwykła wazelina, ale jeśli działa to czemu nie skorzystać? Przyznam również, że w wielkiej desperacji podczas całodniowego zwiedzania Rzymu gdy nie miałam go przy sobie, próbowałam go zastąpić bezbarwną pomadką z Nivei i efekt był dużo gorszy.

Rozwiązaniem tak oczywistym jak plastry są również buty na zmianę. Najlepiej płaskie i wygodne. Ciekawym pomysłem, gdy na imprezę nie chcemy wybierać się z siatą z butami są składane "baletki", które chowamy do małej saszetki. Dzięki temu nie musimy od północy tańczyć na bosaka, a latem możemy nawet wracać w nich do domu, omijając jednak szkła i inne atrakcje. Ja moje kupiłam za ok.30zł w Rossmannie (o ile pamiętam są marki soxo, znajdziecie je TU) półtora roku temu, ale od tego czasu stały się bardziej popularne i dostępne w różnych sklepach.



Karnawał jeszcze trwa. Mnie w sobotę czeka bal magistra(nta;), mam nadzieję, że Wam również uda się jeszcze potańczyć w najbliższym czasie, a wasze stopy przy tym nie ucierpią.

Niedługo pojawią się również posty na temat pielęgnacji stóp przed wielkim wyjściem oraz regeneracji i relaksie po.

A czy Wy macie jakieś sprawdzone sposoby jak ulżyć stopom na zabawie?