czarna krowa w kropki bordo w Paryżu

w świetle dziennym


Tania, dobra, ogólnodostępna i wszyscy ją znają. Seria lakierów paris firmy Golden Rose. Mnie niestety do zakupów w sklepie firmowym bardzo zniechęca bałagan panujący w pojemnikach z lakierami. Ciężko znaleźć mi kolor, który podoba mi się na wzorniku lub odwrotnie znalezienie wzornika do wyszperanej buteleczki jest bardzo trudne, to mnie irytuje.


Ostatnio jednak postanowiłam się przemóc. Głównie dlatego, że okazało się, że  poza atrakcyjną ceną lakiery te mają całkiem przyjazny skład. Z serii paris skusiłam się na jeden lakier w kolorze 64.


Buteleczka stylizowana na wieżę Eiffla, choć nieco sfatygowana właśnie przez sposób przechowywania. Pędzelek wąski, co ja akurat lubię, jednak jego wadą jest nadmierna giętkość utrudniająca malowanie.


Pełne krycie otrzymujemy standardowo po dwóch warstwach. Niestety lakier jest dość oporny jeśli chodzi o wysychanie i nawet po użyciu essie good to go sechł dłużej niż inne. Cała ta przyjemność kosztowała niecałe 4zł.

w  świetle sztucznym
Miałam go na paznokciach trzy dni i nie pojawiły się żadne odpryski, dopadła mnie jednak ogromna chęć zmiany koloru w związku z czym nie wiem jak długo by jeszcze wytrzymał. Proces zmywania nie należał do przyjemnych, ponieważ lakier strasznie się mazał i ubrudził mi całe dłonie, taki drobny koszmarek.

A czy Wy znacie lakiery z tej serii?