Jesienny manicure z użyciem toppera essence


Dziś prezentuję mój nowy nabytek czyli special effect topper firmy essence w kolorze 13 mrs and mr glitter.




Cena tego lakieru w naturze to niecałe 8zł, a więc przyzwoicie. Topper ten zawiera dość duże sześciokąty w kolorze limonki, niebieskim i ciemno granatowym lub czarnym trudno mi to stwierdzić jednoznacznie:D

W butelce piękny. Na regale był ostatni więc tym bardziej musiał być mój.

Jednak w tym jak i w drugim topperze z tej serii który posiadam (oraz w wielu brokatach wcześniej) drażni mnie, że za pierwszym pociągnięciem nakłada się bardzo mało tych drobinek, a kolejne pociągnięcia pędzelka jeszcze je zbierają zamiast dokładać.
W tej sytuacji wyjścia są chyba tylko dwa, albo nakładać wiele warstw, albo dokładać błyskotki pędzelkiem punktowo nie wykonując pociągnięć po całej płytce. Wybrałam opcję nr dwa, ale niestety efektem tego jest dość nieładna i nierówna powierzchnia lakieru mimo dodatkowego nawierzchniowego lakieru.
 Z tego też powodu nie jestem przekonana do zdobień z użyciem tego typu topperów. Choć poza tym drobnym mankamentem całość mi się podoba.

Dodam tylko, bo widzę, że nie pokazałam tego na zdjęciach, że kciuk też cały pokryty jest topperem essence do kompletu z serdecznym.


Jako kolor podstawowy użyłam lakieru L'Oreal nr 615 blue fashionista
Nie należy on do zbyt trwałych. Manicure wykonany był dzień przed zrobieniem zdjęć, a już niestety (za co przepraszam) widać starte końcówki.


Pod spodem baza z inglota na górze Essie good to go.

Co myślicie o takim mani? Co sądzicie o topperach z essence lub innych tego typu?